W naszej hodowli są cudowne koty rasy Perskiej i Maine Coon.
O wyborze tych ras zdecydowaliśmy szybko, sugerując się zarówno ich pięknym wyglądem jak i zrównoważonym i łagodnym charakterem. W naszym domu zawsze były koty. Przed założeniem hodowli mieliśmy cudownego, choć nierasowego Persa. Nie był on naszym pierwszym kotem, ale dzięki niemu zdecydowaliśmy się założyć hodowlę. Gdy go zabrakło przekonaliśmy się, że nasz dom bez kociaków jest jakiś pusty, smutny. Wtedy w gazecie zobaczyłam ogłoszenie o wystawie kotów rasowych w Warszawie. Bez chwili zastanowienia spakowałam całą swoja rodzinę do samochodu i ruszyliśmyr30;i wtedy właśnie zaczęła się nasza historia z kotami rasowymi. Na wystawie kupiliśmy przepiękną maine-coonkę oraz persiczkę colorpointę. Kociaki te podbiły nasze serca, całkowicie zawładnęły naszym domem, zwiedzając każdy jego zakątek, nic nie można było przed nimi ukryć. Każdy, kto kocha koty wie, że są to cudowne, mądre i opiekuńcze zwierzęta, wyczuwają nasze samopoczucie oraz wiedzą, kiedy jesteśmy chorzy. Okazując to wtedy przytuleniem lub przymilaniem się do nas. Działa to wtedy bardzo uspokajająco i kojąco. Wprawdzie kot nie towarzyszy ludziom tak długo jak pies i nie wypełnia wszystkich poleceń, lecz jeśli chcesz mieć w domu niewolnika - kup sobie psa, jeżeli zaś cudownego, równorzędnego partnera zaprzyjaźnij się z kotami rasy Perskiej i Maine-Coon. Przyjaźń ta może być tak niezwykła jak niezwykły jest ten kot. Po jakimś czasie nasz dom (nie wiem kiedy) zapełnił się cudownymi kotami i kocurkami. Jak już wspominałam nasza przygoda z kotami rasowymi zaczęła się w 2005 roku. Nasza hodowla nosi przydomek VIPERS, który wymyślił mój mąż. Niezwykle istotny jest dla nas charakter i temperament kociąt, dlatego nasze koty żyją razem z nami w domu i zawsze mają kontakt z człowiekiem. Są członkami rodziny i aktywnie w niej uczestniczą. Celem naszej hodowli jest wychowanie zdrowych, doskonałych kociąt o przepięknym wyglądzie i wyjątkowym charakterze. Staramy się aby każdy kociak urodzony w naszej hodowli był niezwykły i niepowtarzalny. Mam nadzieję, że tak się stanie, a moje kociaki będą znajdować dobre domy. Nasze zwierzęta są pod stałą opieką weterynaryjną. Nad ich zdrowiem i życiem czuwa znakomity lekarz weterynarii Anna Mikołajczyk, który wspiera nas swoją wiedzą i doświadczeniem. Hodowlę prowadzę razem z moimi córkami Moniką i Pauliną oraz mężem Paulinki Radkiem.